Na nasze pytania odpowiedział Marcin Lepa.
Siatkarskie strefy kibica: Czy uważa Pan, że siatkarskie strefy kibica powinny powstać ?
Marcin Lepa: Absolutnie tak i wiem, że powstaną.
SSK: Jaka atmosfera mogłaby panować w strefach, znając polskich kibiców i to jak wspierają swoją drużynę?
M.L.: Wiem z meczów naszej reprezentacji, ze polscy kibice są w stanie stworzyć niepowtarzalna atmosferę. Już podczas piłkarskiego Euro mogliśmy zebrać niesamowite doświadczenia, a siatkarscy fani pobija szal z 2012 roku.
SSK: Czy powstanie stref kibica może mieć jakiś wpływ na kibiców oraz postrzeganie siatkówki w naszym kraju?
M.L.: Myślę, że może tylko kolejny raz potwierdzić, ze siatkówka jest u nas sportem narodowym, a biało-czerwoni fani mogą po raz kolejny wnieść coś nowego do krajobrazu siatkówki na świecie...
SSK: Jak wyobraża sobie Pan "strefę idealną"?
M.L.: Ciężkie pytanie, bowiem już podczas Euro 2012 nasi fani zaskoczyli mnie oddaniem i ciepłem okazanym również przyjezdnym. Stąd nie chce wyrokować, ale wydaje mi się, że powtórzenie tamtej atmosfery będzie gwarantem czegoś wyjątkowego.
SSK: Czy, według Pana, mieszkańcy miast, w których byłyby zorganizowane takie strefy, przyszli by do nich?
M.L.: Na pewno - jesteśmy głodni wspólnego przezywania sukcesów i porażek nie tylko biało-czerwonych. A poza tym większość miast w naszym kraju ma wielkie tradycje siatkarskie. I mowie tu nie tylko o miastach-gospodarzach siatkarskiego mundialu.
SSK: A Pan by przyszedł do strefy kibica?
M.L.: Mam nadzieje, ze podczas mundialu będę ciężko pracował:) W związku z tym nie będę miał na to czasu. Chyba ze w ramach obowiązków służbowych Ale jako kibic - nie mając wejściówki na mecz - na pewno szukałbym wspólnego przezywania tak wyjątkowej imprezy.
Rozmawiała: Roksana Urbaś
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz