Redaktorka serwisu Ciacha.net Emilia Klima, podpisująca się jako "ruby blue", zgodziła się odpowiedzieć na pytania dot. stref kibica
SIATKARSKIE STREFY KIBICA: Co Pani sądzi o powstaniu stref kibica w polskich miastach?
EMILIA KLIMA: Po Euro 2012 eksperyment ze strefami można uznać raczej za udany, sport wyzwala w kibicach emocje, które
najprzyjemniej przeżywa się wspólnie, nie widzę powodu da których kibice siatkówki nie mogliby mieć takiej możliwości.
SSK: Czy, według Pani, mieszkańcy przyszli by do stref?
E.K.: Wydaje mi się, że sprawy miałyby się różnie w zależności o jakim mieście mowa. Nie trudno wyobrazić mnie sobie wypełnionej po brzegi strefy kibica w takim Bełchatowie, ale obawiam się, że w ośrodkach mniej związanych z siatkówką (na przykład w moim Krakowie) strefy mogłoby mieć problem z powtórzeniem frekwencyjnego sukcesu tych „eurowych”. Z drugiej strony, wielkie imprezy sportowe, zwłaszcza te na których Polacy odgrywają znaczącą rolę, przyciągają mnóstwo „niedzielnych kibiców”, którzy pewnie chętnie przyszliby do takiej strefy nawet jeśli na co dzień niekoniecznie pasjonują się Plusligą.
SSK: Czy powstanie stref może mieć wpływ na kibiców oraz sam sport?
E.K.: Na pewno ich powstanie przyczyniłoby się do popularyzacji dyscypliny, no, przynajmniej w okresie trwania imprezy.
Sami kibice mieliby możliwość może bardziej żywiołowego, entuzjastycznego przeżywania rozgrywek. Trudno powiedzieć.
SSK: Gdyby miała Pani możliwość przyszłaby do strefy?
E.K.: Przyznam szczerze, że mam nieszczególnie miłe wspomnienia z krakowskiej Strefy Kibica na Błoniach z Euro, ale to raczej nie tak, że mam coś do zarzucenia organizatorom, chyba po prostu za bardzo nie lubię przebywania w wielkim tłumie, kolejek i kibiców za często odwiedzających te po napój sponsora. Osobiście wolę bardziej kameralne warunki knajpowe, zwłaszcza, że jestem malutka :)
SSK: Gdzie według Pani najlepiej urządzić strefę, np. na hali czy na świeżym powietrzu?
E.K.: Zdecydowanie na świeżym powietrzu! Trochę uzależnia to funkcjonowanie strefy od pogody (w czasie deszczowych dni Euro wspomniana strefa na Błoniach była zamknięta), ale i tak nie wyobrażam sobie by wspólne oglądanie miało odbywać się w hali.
SSK: Jak wyobraża sobie Pani "strefę idealną"?
E.K.: Nie da się chyba stworzyć strefy, która byłaby „idealna” dla wszystkich. Ważne by od strony organizacyjnej (odpowiednio dużo miejsca, dobry sprzęt, gastronomia, toalety i bezpieczeństwo) wszystko było zgrane na ostatni guzik, tak, by przychodząc do strefy można było skupić się tylko na wspólnym przeżywaniu meczu.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz